Referencje
Jestem mamą dziewięcioletniego chłopca, który od piątego roku życia ma silne tiki i natręctwa. Odwiedziłam wielu lekarzy neurologów. Niestety dziecko źle reagowało na podane leki – było zupełnie wyłączone z życia. Odstawiłam lek. W zeszłym roku tiki bardzo się nasiliły. Byłam załamana. Przeczytałam artykuł o biofeedback’u. Pomyślałam, że to moja ostatnia deska ratunku. Udałam się do poradni („Terapeutica”) i spotkałam tam wspaniałą osobę: panią Alinę Szukałę. Pani Alina to specjalista w tej dziedzinie, bardzo rzeczowy, konkretny i profesjonalnie podchodzący do swojej pracy, a co jeszcze ważne: ciepły, niesamowicie spokojny i miły człowiek. W przypadku dzieci jest to szalenie ważne. Chodzimy na terapię już 8 miesięcy. Poprawa jest ogromna. Proszę mi wierzyć: dziecko wyciszyło się, natręctwa zmniejszyły się, tików już prawie nie ma. Moje dziecko może normalnie funkcjonować. To bardzo cieszy. Zachęcam wszystkich rodziców: jeśli macie podobny problem do mojego – warto spróbować. Dziękuję Pani Alinie serdecznie.Mama pacjenta – Natalia
Biofeedback pomógł mi uporać się z nerwicą lękową, nerwicą natręctw oraz depresją. Jestem bardzo zadowolona z efektów tej terapii, gdyż przychodząc pierwszy raz do gabinetu czułam się bardzo źle, a już po kilku sesjach poczułam poprawę. Cieszę się, że zdecydowałam się skorzystać z oferty biofeedback, ponieważ dzięki temu nauczyłam się kontrolować pracę swojego mózgu oraz przede wszystkim odzyskałam dawny spokój i równowagę emocjonalną. Myślę, że warto zainwestować we własne zdrowie – jest ono jedną z najważniejszych wartości w naszym życiu.
Marta
